quady motocykle skutery wodne

LOGOWANIE
Login:
Hasło:
 quady motocykle skutery wodne
SZUKAJ
Wpisz szukaną frazę:


Dalekie rozpoznanie w Bieszczadach

Adam DUBIEL

2 Pułk Rozpoznawczy z Hrubieszowa przeobraża się w formację przygotowaną bardziej niż dotąd do prowadzenia dale­kiego rozpoznania. Zwiększeniu mobilno­ści grup rozpoznawczych służył zakup ciężkich quadów Polarisa. Od I lipca do ranka 3 lipca w Bieszczadach zwiadowcy poznawali arkana niełatwej sztuki użyt­kowania swoich nowych maszyn na Kur­sie II stopnia jazdy pojazdem ATV Polaris Sportsman X2 800 EFI w terenie górskim.


Quady Polaris Sportsman X2 800 EFI dzięki swoim właściwościom zwiększyły mobilność grup rozpo­znawczych kompanii dalekiego rozpoznania 2. Pułku Rozpoznawczego
 
Pojazd typu ATV (All-Terrain Vehicle) jest środkiem transportu taktycznego dla niewiel­kich pododdziałów, które potrzebują dużej elastyczności i mobilności działania. Małe wy­miary i walory trakcyjne czterokołowych mo­tocykli umożliwiają żołnierzom szybkie prze­mieszczanie się nimi po bezdrożach niedostęp­nych dla samochodów terenowych np. w gę­stym lesie, w terenie górskim. Jednocześnie quad oferuje większą ładowność od dwuko­łowych motocykli. Jego gabaryty i masa umoż­liwiają przerzut ich razem z żołnierzami w rejon ak­cji na pokładzie śmigłow­ców lub samochodów cię­żarowych. Małe wymiary sprzyjają skrytości poru­szania się i pozwalają na łatwe ich zamaskowanie w czasie postoju. To czyni z quada wehikuł przydat­ny zwłaszcza dla formacji rozpoznawczych, specjal­nych.
Zalety tych maszyn do­strzeżono w wielu ar­miach świata, w latach 90. również w polskiej, gdzie służą przede wszystkim w pododdziałach rozpo­znania: batalionach, kom­paniach i plutonach. Qu-ady miały już okazję po­twierdzić swoją przydat­ność w boju. W górzystym krajobrazie Afganistanu są wykorzystywane niemalże od początku prowadzonych tam działań zbroj­nych przez Amerykanów i inne wojska koali­cji, w pierwszym rzędzie przez komandosów i pododdziały rozpoznania.
Nowe cięższe wszędołazy

Niedawno w Wojsku Polskim pojawił się nowy typ quada, Polaris Sportsman X2 800 EFI. Pojazdy te trafiły do formacji specjalnej GROM i w liczbie 9 sztuk do hrubieszowskie­go 2. Pułku Rozpoznawczego. Nowy wszędo-łaz należy do najnowszej generacji quadów, będąc jednym z cięższych przedstawicieli tych pojazdów. Jego masa wynosząca bez paliwa 342 kg jest konsekwencją dużych możliwość ładunkowych, znacząco większych od ofero­wanych przez swoich mniejszych kuzynów używanych dotąd w polskiej armii. To jest bar­dzo cenne z punktu widzenia potrzeb oddzia­łów rozpoznawczych, specjalnych, które muszą być gotowe funkcjonować przez dłuż­szy czas samodzielnie w oderwaniu od zaopa­trzenia. Również przystosowanie quada do przewozu dwóch osób stanowi istotny poten­cjał do wykorzystania w działaniach bojowych.
Dwucylindrowy silnik o pojemności 760 cmł zapewnia maszynie potężną moc, wystarcza­jącą do swobodnej jazdy w ciężkim terenie dwojgu osobom z wyposażeniem, które moż­na umieścić na bagażniku przednim o dekla­rowanej przez producenta nośności 45,4 kg i tylnym zdolnym unieść 90,7 kg. System elek­tronicznego wtrysku paliwa zapewnia bezpro­blemowe uruchamianie pojazdu w zakresie temperatur od poniżej -30°C do prawie +50°C i na wysokości ponad 3000 m n.p.m., co jest ważne w działaniach górskich. Nieza­leżne tylne zawieszenie sprzyja dobremu trzy­maniu się podłoża w jeździe po wyboistym pagórkowatym terenie.


Żołnierze penetrując leśne zakamarki na ąuadach niejednokrotnie radzili sobie z takimi przeszkoda­mi, które na początku wydawały się nie do pokonania. Takie zmaga­nia toczyły się z głębokimi koleinami,...

2. Pułk Rozpoznawczy chwyta wiatr  żagle
Ewolucja, którą przechodzi 2. Pułk Rozpoznawczy im. Mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala, służy zreorganizowaniu go w nowoczesną lekką formację wyspecjalizowaną we wszechstronnym rozpoznaniu prowadzonym na dalekich dystansach od ugrupowań sił własnych i zdolną również realizować zadania plasujące się na krawędzi obszaru działań specjalnych. W tym celu zmieniła się struktura pułku, w szkoleniu zwiadowców przybyło nauki nowych umiejętności, pojawiły się nowości w wyposażeniu, jednostka jest wciąż rozbudowywana i praktycznie na ukończeniu jest proces jej uzawodowiania.
Nowe umiejętności,...
Najlepszym znakiem przemian jest szkolenie spadochronowe, które żołnierze pułku przechodzą od niedawna w Bielsku-Białej, korzystając z bazy szkoleniowej 18. bdsz 6. BDSz. W wizji rozwoju jednostki, sekcje rozpoznawcze docelowo mają być w pełni przygotowane do desantu powietrznego, do skoków bojowych typu HALO oraz HAHO pozwalających na przeloty na dystansach mierzonych w kilometrach. Dlatego spadochrony AD-95, na których dotąd odbywa się nauka, mają być w przyszłości zastąpione przez spadochrony tunelowe AirPol AD-2000, oferujące większe możliwości kontroli opadania i sterowania lotem.
2 PRozp. zyskuje tym samym status formacji skaczącej, pierwszej w historii WP noszącej zielone berety. Innym objawem powiewu świeżo­ści w pułku jest zwiększenie intensywności szkolenia, m.in. w elementach taktyki walk w pomieszczeniach, w czym wykorzystywana jest wiedza i doświadczenie komandosów GROM i I PSK.
...nowa struktura,...
Zreorganizowany 2. PRozp przyjął nową strukturę. Docelowa będzie składać się z 6 kompanii o charakterze bojowym: 3 lekkich kompanii dalekiego rozpoznania i 3 cięższych kompanii zabezpieczenia oraz kompanii dowodzenia i dwóch kompanii logistycznych: remontowej i zaopatrzenia. Każda z kompanii dalekiego rozpoznania ma organizację zbliżoną do typowej dla formacji specjalnych. Składa się z 3 grup rozpoznawczych i grupy dowodzenia połączonej z drużyną transportową. W grupie dowodzenia jest dowódca kompanii, jego zastępca, technik i instruktor spadochronowy oraz szef, któremu podlega drużyna transportowa. Grupa rozpoznawcza dzieli się na 3 sekcje liczące po 6 żołnierzy i dwa pojazdy: samochód Skorpion-3 i quad. Sekcję tworzy dowódca sekcji, jego zastępca, kierowca Skorpiona, kierowca quada, zwiadowca o specjalności radiotelegrafista i kolejny uzbrojony w km PKM 7.62x54 mm. Sprzęt ciężki w postaci wozów BWR i BDRM, jako nieadekwatny do nowego charakteru jednostki, został wycofany i skreślony ze stanu. Ciężkie kompanie zabezpieczenia mają w przyszłości jeździć nowymi samochodami terenowymi, np. HMMWV lub innymi podobnej klasy, a ich uzbrojeniem będą m.in. granatniki automatyczne. Organizacyjnie znajdą się w ich składzie sekcje snajperów, o których sile ognia stanowić będą fińskie 7.62-mm kbw SAKO TRG-22, polskie 12,7-mm wkbw Tor, karabinki 5,56-mm kbk Mini Beryl i pistolety.
Realizacja zadań i szkolenia w zakresie działań powietrzno-desantowych pododdziałów pułku jest możliwa dzięki spadochroniarni i pluto­nowi zabezpieczenia desantowania w kompanii dowodzenia, który złożony jest z różnego rodzaju specjalistów odpowiedzialnych za przygo­towanie desantu spadochronowego, m.in. zabezpieczenie zrzutowisk i lądowisk.
...nowe wyposażenie,...
Częścią przemian pułku są dostawy nowego wyposażenia. Mobilność kompanii dalekiego rozpoznania zwiększył zakup 9 ciężkich quadów Polaris Sportsman X2 800 EFI, które dołączyły do lżejszych Arctic Cat. Warte zaznaczenia jest, że w możliwościach rozpoznawczych pułku nastąpił wielki skok jakościowy dzięki pozyskaniu nowoczesnego wielofunkcyjnego przyrządu obserwacyjnego NESTOR (Navigation and Electronics System for Target Observation and Ranking - Nawigacyjny i Elektroniczny System Obserwacji Celu i Określania Odległości) niemieckiej ZEISS Optronics. Służy do prowadzenia obserwacji w każdych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy. Pozwala wykrywać i lokalizować cele widziane kanałem dziennym, termowizyjnym z możliwością łączenia obrazu dziennego z termalnym. Informacje nawigacyj­ne położenia namierzonego celu i samego przyrządu uzyskiwane są za pomocą dalmierza laserowego, odbiornika GPS i cyfrowego kompasu magnetycznego. NESTOR może być używany jako ręczna termowizyjna lornetka oraz na statywie. Większą precyzję określania pozycji celu, np. na użytek ataku artyleryjskiego lub lotniczego, pozwala uzyskać sprzęgnięcie przyrządu z goniometrem i żyroskopem. Tych elementów zabrakło niestety w zestawach zakupionych przez wojsko i ich brak musiałby być rekompensowany posługiwaniem się kalkulatorem artyle­ryjskim. Każda z grup dalekiego rozpoznania pułku ma dysponować jednym egzemplarzem tego przyrządu.
...i odświeżony charakter jednostki
Ewolucja i profesjonalizacja 2. Pułku Rozpoznawczego sprawia, że wyrasta on na jeszcze bardziej elitarną jednostkę niż był do tej pory. Można domniemywać, że w zamyśle bezpośredniego zwierzchnictwa jednostki, czyli DWL, ma ona, jeśli chodzi o dalekie rozpoznanie na rzecz Wojsk Lądowych, wypełnić pewną lukę, jaka zaistniała w tym rodzaju wojsk po podporządkowaniu I. Pułku Specjalnego Komandosów Dowództwu Wojsk Specjalnych. Hrubieszowscy zwiadowcy już wcześniej w Afganistanie występowali w roli zastępców komandosów z Lublińca, przesuniętych do służby w Iraku. Obecnie również są aktywnie wykorzystywani w działaniach PKW ISAF.


...przebijaniem się przez gęstwinę leśną...

 Łyżką dziegciu w tej beczce miodu zalet jest spora paliwożerność maszyny. Spalanie paliwa sięga 26 I na 100 km w terenie, a przy 2 żoł­nierzach na pokładzie dochodzi do 30 I na 100 km. O walorach omawianego quada świadczyć może to, że spokrewniona z nim wersja Polaris Sportsman 700 MV została spe­cjalnie przygotowana dla amerykańskich wojsk specjalnych i jest używana m.in. w Afganistanie.

Polarisy Sportsman X2 800 EFI zakupiono z dodatkowymi systemami gąsienicowymi, modułami, które zamontowane w miejsce kół zwiększają możliwości pokonywania trudno dostępnego terenu w warunkach zimowych. Zmniejszają nacisk jednostkowy pojazdu na podłoże, dzięki czemu nie zapada się on w śniegu, a na podobnej zasadzie działa to również w jeździe po grząskim błocie i syp­kim piasku.


Quady w Hrubieszowie

 

2. Pułk Rozpoznawczy posiada obecnie dzie­więć quadów Polaris Sportsman X2 800 EFI, z czego 4 w 2. kompanii dalekiego rozpozna­nia, a 5 w I. kompanii dalekiego rozpoznania użytkuje obecnie w ramach PKW ISAF w Afga­nistanie. W wyposażeniu pułki są poza tymi inne, lżejsze quady Arctic Cat.

Zdobycie umiejętności wykorzystania po­tencjału quada wymaga odpowiedniego szko­lenia. W tym celu w 2 PRozp. zorganizowano Kurs II stopnia jazdy pojazdem ATV Polaris Sportsman X2 800 EFI w terenie górskim. Jego pomysłodawcą był dowodzący 2 kompanią dalekiego rozpoznania kpt. Artur Sarzyński (notabene dowódca grupy reprezentującej pułk, która w tym roku wygrała zawody jed­nostek rozpoznawczych Wojsk Lądowych). Wcześniej podstawy obsługi tych maszyn zwia­dowcy poznali w Hrubieszowie, ćwicząc na pasach taktycznych jednostki. Nie odzwiercie­dlają one jednak warunków terenu, jakie mogą napotkać żołnierze w realnych działaniach bo­jowych. Dlatego dla dalszego zaawansowane­go szkolenia wybrano znacznie bardziej zróż­nicowaną terenowo wymagającą górską sce­nerię Bieszczad. Dowodzący 2 PRozp. płk dypl. Piotr Wałęga dał temu pomysłowi zielone świa­tło i ze zgodą dowódcy WLąd ruszył zaawan­sowany kurs jazdy zorganizowany we współ­pracy ze spółką Zeszuta SA, która w ramach dostawy quadów do wojska zobowiązała się do przeszkolenia ich użytkowników.

Szkolenie trwało od I lipca do ranka 3 lipca br. Uczestniczyła w nim cała sekcja z grupy rozpoznawczej z 2. kompani dalekiego roz­poznania (2. kdr) dowodzonej przez kapitana Artura Sarzyńskiego, wyposażona w pojazd Skorpion-3 i quad Polaris, wzbogacona o żoł­nierzy obsługujących quady z innych sekcji. W ten sposób instruktaż przeszli wszyscy kie­rowcy wszędołazów 2. PRozp, oprócz tych z I. kdr, którzy pełnią obecnie służbę w Afga­nistanie, dokąd zabrali 5 spośród nowych Polarisów. Brak tych maszyn na szkoleniu uzu­pełnił ich dostawca.

...i pokonywaniem jarów o stromych zboczach, kiedy trzeba, to nawet tyłem
Wyższa szkoła jazdy górskiej
 

 Poruszanie się quadem w trudnodostępnym terenie górskim wymaga nieporównywalnie więk­szych umiejętności niż jazda nim po utwardzo­nym gruncie i bezdrożach nizinnych. Zdolność prowadzenia pojazdu stanowi tylko część wiedzy, którą jego kierowca musi posiąść i to tę łatwiejszą do opanowania. O prawdziwej biegłości w obsłu­dze czterokołowego wszędołazu świadczy dopie­ro zręczność w radzeniu sobie z rozmaitymi trud­nościami, które mogą stanąć mu na drodze. Za­sadnicza część szkolenia hrubieszowskich zwia­dowców miała charakter rajdu w gęstwinie leśnej i po pagórkowatych bezdrożach, trasą usianą roz­maitymi przeszkodami, sprawiających niekiedy wrażenie niemożliwych do pokonania.

Zmagając się z nimi żołnierze poznawali taj­niki zaawansowanej techniki jazdy quadami, niu­ansów takich jak balansowanie ciałem i ukie­runkowania stalowej linki wyciągarki przy wy­ciąganiu pojazdu. W programie zajęć znalazły się precyzyjne manewry na grząskim błocie, sza­leńcza jazda wąskimi wyboistymi ścieżkami z głębokimi koleinami wypełnionym wodą, po­dążanie strumieniami i jarami, trawersowanie zboczy, podjazdy stromym nachyleniem wzgó­rza, posługiwanie się jednocześnie silnikiem maszyny i wyciągarką, np. przy pokonywaniu zwalonych konarów drzew zagradzających wy­dostanie się z jaru i inne elementy wymagające pełnej kontroli nad obdarzonym wielka mocą pojazdem. Przykładem zadań, jakie musieli roz­wiązać zwiadowcy i wymyślnych sposobów na radzenie sobie z nimi było opuszczanie quadów w dół głębokiej bardzo stromej skarpy, przy pomocy lin i wyciągarek współdziałających ze sobą maszyn, w tym jednej specjalne zaklino­wanej między drzewami. Pokonanie skarpy i odcinka kilkudziesięciu metrów kolumnie liczą­cej osiem quadów zajęło parę godzin.

Przy takich zmaganiach parokrotnie ćwiczo­na przeprawa brodem przez San była już przy­jemnością, chociaż bystry nurt rzeki potrafił sprawić, że chwilami quady traciły grunt pod kołami i przyczepność z dnem. Przeprowadzo­no przy tej okazji pierwsze testy pływania Po-larisa z wykorzystaniem dmuchanych pływa­ków. Okazało się, że pojazd unosi się na wo­dzie i może pływać, dopóki woda nie spowo­duje zgaśnięcia silnika. Wówczas może być holowany, a po wyciągnięciu na brzeg i wyla­niu wody silnik uruchamia się bez problemu.

Szkolenie pododdziału 2 PRozp. w Biesz­czadach było nie tylko samym kursem jazdy terenowej, ale przy okazji również ćwiczenia­mi działań rozpoznawczych prowadzonymi w warunkach zbliżonych w miarę możliwości do realiów bojowych. Żołnierze cały czas wy­stępowali w kompletnym wyposażeniu osobi­stym, w oporządzeniu i z bronią. Realizowane na wyjeździe zadania obejmowały prowadze­nie skrytej obserwacji na stanowisku obser­wacyjnym z wykorzystaniem wielofunkcyjnej lornetki termowizyjnej NESTOR, rozpozna­nie przeprawy przez San, rutynowa praca zwiadowców w ukrytej bazie przejściowej i szereg innych elementów taktyki działań for­macji rozpoznawczych. Co ciekawe, w trak­cie szkolenia przyjęto zasadę, że o roli i zada­niach żołnierza decyduje przypisana funkcja, a nie stopień.


Elementem szkolenia w Bieszczadach było przeprawa przez San, ćwiczona parokrotnie


Plany na przyszłość

Przewidywana jest kontynuacja szlifowania umiejętności posługiwania się quadami w 2 PRozp. Kolejne podobne szkolenie mia­łoby się odbyć w warunkach zimowych z wy­korzystaniem modułów gąsienicowych. Na ukończeniu są prace prowadzone z inicjatywy kpt. Sarzyńskiego nad zbudowaniem przycze­py do przewozu o wszechstronnym zastoso­waniu w grupach użytkujących quady. Podcze­piona do quada może wydatnie zwiększyć ilość wyposażenia niezbędnego do funkcjonowania oddziałów, m.in. paliwa i amunicji, co powin­no zwiększyć zasięg i czas samodzielnego dzia­łania zwiadowców w czasie rajdów rozpo­znawczych. Przyczepa mieści wszędołaza, jest przygotowana do holowania różnego rodzaju pojazdami zaopatrzonymi zarówno w wojsko­we, jak i cywilne zaczepy.





Tekst i zdjęcia: Adam DUBIEL



Sprawdzianowi poddano przydatność pływaków doczepianych do Polarisów i zdolność pływania quadów. Test wykazał, ze wyporność tak przygotowanego pojazdu pozwala na utrzymanie się jego na wodzie. Na zdjęciu instruktor Piotr Zeszuta

 

 





Komentarz do wiadomości: Dalekie rozpoznanie w Bieszczadach




Nikt jeszcze nie skomentował tej wiadomości

Enduromania 2005 Free&Fun Quad Club Bieszczadzka Dzicz III