2 Pułk Rozpoznawczy z Hrubieszowa przeobraża się w formację przygotowaną bardziej niż dotąd do prowadzenia dalekiego rozpoznania. Zwiększeniu mobilności grup rozpoznawczych służył zakup ciężkich quadów Polarisa. Od I lipca do ranka 3 lipca w Bieszczadach zwiadowcy poznawali arkana niełatwej sztuki użytkowania swoich nowych maszyn na Kursie II stopnia jazdy pojazdem ATV Polaris Sportsman X2 800 EFI w terenie górskim.
Quady Polaris Sportsman X2 800 EFI dzięki swoim właściwościom zwiększyły mobilność grup rozpoznawczych kompanii dalekiego rozpoznania 2. Pułku Rozpoznawczego
Pojazd typu ATV (All-Terrain Vehicle) jest środkiem transportu taktycznego dla niewielkich pododdziałów, które potrzebują dużej elastyczności i mobilności działania. Małe wymiary i walory trakcyjne czterokołowych motocykli umożliwiają żołnierzom szybkie przemieszczanie się nimi po bezdrożach niedostępnych dla samochodów terenowych np. w gęstym lesie, w terenie górskim. Jednocześnie quad oferuje większą ładowność od dwukołowych motocykli. Jego gabaryty i masa umożliwiają przerzut ich razem z żołnierzami w rejon akcji na pokładzie śmigłowców lub samochodów ciężarowych. Małe wymiary sprzyjają skrytości poruszania się i pozwalają na łatwe ich zamaskowanie w czasie postoju. To czyni z quada wehikuł przydatny zwłaszcza dla formacji rozpoznawczych, specjalnych.
Zalety tych maszyn dostrzeżono w wielu armiach świata, w latach 90. również w polskiej, gdzie służą przede wszystkim w pododdziałach rozpoznania: batalionach, kompaniach i plutonach. Qu-ady miały już okazję potwierdzić swoją przydatność w boju. W górzystym krajobrazie Afganistanu są wykorzystywane niemalże od początku prowadzonych tam działań zbrojnych przez Amerykanów i inne wojska koalicji, w pierwszym rzędzie przez komandosów i pododdziały rozpoznania.
Nowe cięższe wszędołazy
Niedawno w Wojsku Polskim pojawił się nowy typ quada, Polaris Sportsman X2 800 EFI. Pojazdy te trafiły do formacji specjalnej GROM i w liczbie 9 sztuk do hrubieszowskiego 2. Pułku Rozpoznawczego. Nowy wszędo-łaz należy do najnowszej generacji quadów, będąc jednym z cięższych przedstawicieli tych pojazdów. Jego masa wynosząca bez paliwa 342 kg jest konsekwencją dużych możliwość ładunkowych, znacząco większych od oferowanych przez swoich mniejszych kuzynów używanych dotąd w polskiej armii. To jest bardzo cenne z punktu widzenia potrzeb oddziałów rozpoznawczych, specjalnych, które muszą być gotowe funkcjonować przez dłuższy czas samodzielnie w oderwaniu od zaopatrzenia. Również przystosowanie quada do przewozu dwóch osób stanowi istotny potencjał do wykorzystania w działaniach bojowych.
Dwucylindrowy silnik o pojemności 760 cmł zapewnia maszynie potężną moc, wystarczającą do swobodnej jazdy w ciężkim terenie dwojgu osobom z wyposażeniem, które można umieścić na bagażniku przednim o deklarowanej przez producenta nośności 45,4 kg i tylnym zdolnym unieść 90,7 kg. System elektronicznego wtrysku paliwa zapewnia bezproblemowe uruchamianie pojazdu w zakresie temperatur od poniżej -30°C do prawie +50°C i na wysokości ponad 3000 m n.p.m., co jest ważne w działaniach górskich. Niezależne tylne zawieszenie sprzyja dobremu trzymaniu się podłoża w jeździe po wyboistym pagórkowatym terenie.
Żołnierze penetrując leśne zakamarki na ąuadach niejednokrotnie radzili sobie z takimi przeszkodami, które na początku wydawały się nie do pokonania. Takie zmagania toczyły się z głębokimi koleinami,...
2. Pułk Rozpoznawczy chwyta wiatr żagle
Ewolucja, którą przechodzi 2. Pułk Rozpoznawczy im. Mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala, służy zreorganizowaniu go w nowoczesną lekką formację wyspecjalizowaną we wszechstronnym rozpoznaniu prowadzonym na dalekich dystansach od ugrupowań sił własnych i zdolną również realizować zadania plasujące się na krawędzi obszaru działań specjalnych. W tym celu zmieniła się struktura pułku, w szkoleniu zwiadowców przybyło nauki nowych umiejętności, pojawiły się nowości w wyposażeniu, jednostka jest wciąż rozbudowywana i praktycznie na ukończeniu jest proces jej uzawodowiania.
Nowe umiejętności,...
Najlepszym znakiem przemian jest szkolenie spadochronowe, które żołnierze pułku przechodzą od niedawna w Bielsku-Białej, korzystając z bazy szkoleniowej 18. bdsz 6. BDSz. W wizji rozwoju jednostki, sekcje rozpoznawcze docelowo mają być w pełni przygotowane do desantu powietrznego, do skoków bojowych typu HALO oraz HAHO pozwalających na przeloty na dystansach mierzonych w kilometrach. Dlatego spadochrony AD-95, na których dotąd odbywa się nauka, mają być w przyszłości zastąpione przez spadochrony tunelowe AirPol AD-2000, oferujące większe możliwości kontroli opadania i sterowania lotem.
2 PRozp. zyskuje tym samym status formacji skaczącej, pierwszej w historii WP noszącej zielone berety. Innym objawem powiewu świeżości w pułku jest zwiększenie intensywności szkolenia, m.in. w elementach taktyki walk w pomieszczeniach, w czym wykorzystywana jest wiedza i doświadczenie komandosów GROM i I PSK.
...nowa struktura,...
Zreorganizowany 2. PRozp przyjął nową strukturę. Docelowa będzie składać się z 6 kompanii o charakterze bojowym: 3 lekkich kompanii dalekiego rozpoznania i 3 cięższych kompanii zabezpieczenia oraz kompanii dowodzenia i dwóch kompanii logistycznych: remontowej i zaopatrzenia. Każda z kompanii dalekiego rozpoznania ma organizację zbliżoną do typowej dla formacji specjalnych. Składa się z 3 grup rozpoznawczych i grupy dowodzenia połączonej z drużyną transportową. W grupie dowodzenia jest dowódca kompanii, jego zastępca, technik i instruktor spadochronowy oraz szef, któremu podlega drużyna transportowa. Grupa rozpoznawcza dzieli się na 3 sekcje liczące po 6 żołnierzy i dwa pojazdy: samochód Skorpion-3 i quad. Sekcję tworzy dowódca sekcji, jego zastępca, kierowca Skorpiona, kierowca quada, zwiadowca o specjalności radiotelegrafista i kolejny uzbrojony w km PKM 7.62x54 mm. Sprzęt ciężki w postaci wozów BWR i BDRM, jako nieadekwatny do nowego charakteru jednostki, został wycofany i skreślony ze stanu. Ciężkie kompanie zabezpieczenia mają w przyszłości jeździć nowymi samochodami terenowymi, np. HMMWV lub innymi podobnej klasy, a ich uzbrojeniem będą m.in. granatniki automatyczne. Organizacyjnie znajdą się w ich składzie sekcje snajperów, o których sile ognia stanowić będą fińskie 7.62-mm kbw SAKO TRG-22, polskie 12,7-mm wkbw Tor, karabinki 5,56-mm kbk Mini Beryl i pistolety.
Realizacja zadań i szkolenia w zakresie działań powietrzno-desantowych pododdziałów pułku jest możliwa dzięki spadochroniarni i plutonowi zabezpieczenia desantowania w kompanii dowodzenia, który złożony jest z różnego rodzaju specjalistów odpowiedzialnych za przygotowanie desantu spadochronowego, m.in. zabezpieczenie zrzutowisk i lądowisk.
...nowe wyposażenie,...
Częścią przemian pułku są dostawy nowego wyposażenia. Mobilność kompanii dalekiego rozpoznania zwiększył zakup 9 ciężkich quadów Polaris Sportsman X2 800 EFI, które dołączyły do lżejszych Arctic Cat. Warte zaznaczenia jest, że w możliwościach rozpoznawczych pułku nastąpił wielki skok jakościowy dzięki pozyskaniu nowoczesnego wielofunkcyjnego przyrządu obserwacyjnego NESTOR (Navigation and Electronics System for Target Observation and Ranking - Nawigacyjny i Elektroniczny System Obserwacji Celu i Określania Odległości) niemieckiej ZEISS Optronics. Służy do prowadzenia obserwacji w każdych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy. Pozwala wykrywać i lokalizować cele widziane kanałem dziennym, termowizyjnym z możliwością łączenia obrazu dziennego z termalnym. Informacje nawigacyjne położenia namierzonego celu i samego przyrządu uzyskiwane są za pomocą dalmierza laserowego, odbiornika GPS i cyfrowego kompasu magnetycznego. NESTOR może być używany jako ręczna termowizyjna lornetka oraz na statywie. Większą precyzję określania pozycji celu, np. na użytek ataku artyleryjskiego lub lotniczego, pozwala uzyskać sprzęgnięcie przyrządu z goniometrem i żyroskopem. Tych elementów zabrakło niestety w zestawach zakupionych przez wojsko i ich brak musiałby być rekompensowany posługiwaniem się kalkulatorem artyleryjskim. Każda z grup dalekiego rozpoznania pułku ma dysponować jednym egzemplarzem tego przyrządu.
...i odświeżony charakter jednostki
Ewolucja i profesjonalizacja 2. Pułku Rozpoznawczego sprawia, że wyrasta on na jeszcze bardziej elitarną jednostkę niż był do tej pory. Można domniemywać, że w zamyśle bezpośredniego zwierzchnictwa jednostki, czyli DWL, ma ona, jeśli chodzi o dalekie rozpoznanie na rzecz Wojsk Lądowych, wypełnić pewną lukę, jaka zaistniała w tym rodzaju wojsk po podporządkowaniu I. Pułku Specjalnego Komandosów Dowództwu Wojsk Specjalnych. Hrubieszowscy zwiadowcy już wcześniej w Afganistanie występowali w roli zastępców komandosów z Lublińca, przesuniętych do służby w Iraku. Obecnie również są aktywnie wykorzystywani w działaniach PKW ISAF.
...przebijaniem się przez gęstwinę leśną...
Łyżką dziegciu w tej beczce miodu zalet jest spora paliwożerność maszyny. Spalanie paliwa sięga 26 I na 100 km w terenie, a przy 2 żołnierzach na pokładzie dochodzi do 30 I na 100 km. O walorach omawianego quada świadczyć może to, że spokrewniona z nim wersja Polaris Sportsman 700 MV została specjalnie przygotowana dla amerykańskich wojsk specjalnych i jest używana m.in. w Afganistanie.
Polarisy Sportsman X2 800 EFI zakupiono z dodatkowymi systemami gąsienicowymi, modułami, które zamontowane w miejsce kół zwiększają możliwości pokonywania trudno dostępnego terenu w warunkach zimowych.Zmniejszają nacisk jednostkowy pojazdu na podłoże, dzięki czemu nie zapada się on w śniegu, a na podobnej zasadzie działa to również w jeździe po grząskim błocie i sypkim piasku.
Quady w Hrubieszowie
2. Pułk Rozpoznawczy posiada obecnie dziewięć quadów Polaris Sportsman X2 800 EFI, z czego 4 w 2. kompanii dalekiego rozpoznania, a 5 w I. kompanii dalekiego rozpoznania użytkuje obecnie w ramach PKW ISAF w Afganistanie. W wyposażeniu pułki są poza tymi inne, lżejsze quady Arctic Cat.
Zdobycie umiejętności wykorzystania potencjału quada wymaga odpowiedniego szkolenia. W tym celu w 2 PRozp. zorganizowano Kurs II stopnia jazdy pojazdem ATV Polaris Sportsman X2 800 EFI w terenie górskim. Jego pomysłodawcą był dowodzący 2 kompanią dalekiego rozpoznania kpt. Artur Sarzyński (notabene dowódca grupy reprezentującej pułk, która w tym roku wygrała zawody jednostek rozpoznawczych Wojsk Lądowych). Wcześniej podstawy obsługi tych maszyn zwiadowcy poznali w Hrubieszowie, ćwicząc na pasach taktycznych jednostki. Nie odzwierciedlają one jednak warunków terenu, jakie mogą napotkać żołnierze w realnych działaniach bojowych. Dlatego dla dalszego zaawansowanego szkolenia wybrano znacznie bardziej zróżnicowaną terenowo wymagającą górską scenerię Bieszczad. Dowodzący 2 PRozp. płk dypl. Piotr Wałęga dał temu pomysłowi zielone światło i ze zgodą dowódcy WLąd ruszył zaawansowany kurs jazdy zorganizowany we współpracy ze spółką Zeszuta SA, która w ramach dostawy quadów do wojska zobowiązała się do przeszkolenia ich użytkowników.
Szkolenie trwało od I lipca do ranka 3 lipca br. Uczestniczyła w nim cała sekcja z grupy rozpoznawczej z 2. kompani dalekiego rozpoznania (2. kdr) dowodzonej przez kapitana Artura Sarzyńskiego, wyposażona w pojazd Skorpion-3 i quad Polaris, wzbogacona o żołnierzy obsługujących quady z innych sekcji. W ten sposób instruktaż przeszli wszyscy kierowcy wszędołazów 2. PRozp, oprócz tych z I. kdr, którzy pełnią obecnie służbę w Afganistanie, dokąd zabrali 5 spośród nowych Polarisów. Brak tych maszyn na szkoleniu uzupełnił ich dostawca.
...i pokonywaniem jarów o stromych zboczach, kiedy trzeba, to nawet tyłem
Wyższa szkoła jazdy górskiej
Poruszanie się quadem w trudnodostępnym terenie górskim wymaga nieporównywalnie większych umiejętności niż jazda nim po utwardzonym gruncie i bezdrożach nizinnych. Zdolność prowadzenia pojazdu stanowi tylko część wiedzy, którą jego kierowca musi posiąść i to tę łatwiejszą do opanowania. O prawdziwej biegłości w obsłudze czterokołowego wszędołazu świadczy dopiero zręczność w radzeniu sobie z rozmaitymi trudnościami, które mogą stanąć mu na drodze. Zasadnicza część szkolenia hrubieszowskich zwiadowców miała charakter rajdu w gęstwinie leśnej i po pagórkowatych bezdrożach, trasą usianą rozmaitymi przeszkodami, sprawiających niekiedy wrażenie niemożliwych do pokonania.
Zmagającsię z nimi żołnierze poznawali tajniki zaawansowanej techniki jazdy quadami, niuansów takich jak balansowanie ciałem i ukierunkowania stalowej linki wyciągarki przy wyciąganiu pojazdu. W programie zajęć znalazły się precyzyjne manewry na grząskim błocie, szaleńcza jazda wąskimi wyboistymi ścieżkami z głębokimi koleinami wypełnionym wodą, podążanie strumieniami i jarami, trawersowanie zboczy, podjazdy stromym nachyleniem wzgórza, posługiwanie się jednocześnie silnikiem maszyny i wyciągarką, np. przy pokonywaniu zwalonych konarów drzew zagradzających wydostanie się z jaru i inne elementy wymagające pełnej kontroli nad obdarzonym wielka mocą pojazdem. Przykładem zadań, jakie musieli rozwiązać zwiadowcy i wymyślnych sposobów na radzenie sobie z nimi było opuszczanie quadów w dół głębokiej bardzo stromej skarpy, przy pomocy lin i wyciągarek współdziałających ze sobą maszyn, w tym jednej specjalne zaklinowanej między drzewami. Pokonanie skarpy i odcinka kilkudziesięciu metrów kolumnie liczącej osiem quadów zajęło parę godzin.
Przy takich zmaganiach parokrotnie ćwiczona przeprawa brodem przez San była już przyjemnością, chociaż bystry nurt rzeki potrafił sprawić, że chwilami quady traciły grunt pod kołami i przyczepność z dnem. Przeprowadzono przy tej okazji pierwsze testy pływania Po-larisa z wykorzystaniem dmuchanych pływaków. Okazało się, że pojazd unosi się na wodzie i może pływać, dopóki woda nie spowoduje zgaśnięcia silnika. Wówczas może być holowany, a po wyciągnięciu na brzeg i wylaniu wody silnik uruchamia się bez problemu.
Szkolenie pododdziału 2 PRozp. w Bieszczadach było nie tylko samym kursem jazdy terenowej, ale przy okazji również ćwiczeniami działań rozpoznawczych prowadzonymi w warunkach zbliżonych w miarę możliwości do realiów bojowych. Żołnierze cały czas występowali w kompletnym wyposażeniu osobistym, w oporządzeniu i z bronią. Realizowane na wyjeździe zadania obejmowały prowadzenie skrytej obserwacji na stanowisku obserwacyjnym z wykorzystaniem wielofunkcyjnej lornetki termowizyjnej NESTOR, rozpoznanie przeprawy przez San, rutynowa praca zwiadowców w ukrytej bazie przejściowej i szereg innych elementów taktyki działań formacji rozpoznawczych. Co ciekawe, w trakcie szkolenia przyjęto zasadę, że o roli i zadaniach żołnierza decyduje przypisana funkcja, a nie stopień.
Elementem szkolenia w Bieszczadach było przeprawa przez San, ćwiczona parokrotnie
Plany na przyszłość
Przewidywana jest kontynuacja szlifowania umiejętności posługiwania się quadami w 2 PRozp. Kolejne podobne szkolenie miałoby się odbyć w warunkach zimowych z wykorzystaniem modułów gąsienicowych. Na ukończeniu są prace prowadzone z inicjatywy kpt. Sarzyńskiego nad zbudowaniem przyczepy do przewozu o wszechstronnym zastosowaniu w grupach użytkujących quady. Podczepiona do quada może wydatnie zwiększyć ilość wyposażenia niezbędnego do funkcjonowania oddziałów, m.in. paliwa i amunicji, co powinno zwiększyć zasięg i czas samodzielnego działania zwiadowców w czasie rajdów rozpoznawczych. Przyczepa mieści wszędołaza, jest przygotowana do holowania różnego rodzaju pojazdami zaopatrzonymi zarówno w wojskowe, jak i cywilne zaczepy.
Tekst i zdjęcia: Adam DUBIEL
Sprawdzianowi poddano przydatność pływaków doczepianych do Polarisów i zdolność pływania quadów. Test wykazał, ze wyporność tak przygotowanego pojazdu pozwala na utrzymanie się jego na wodzie. Na zdjęciu instruktor Piotr Zeszuta